K
Powrót do usług

Audyt ryzyk administracyjnych

Wchodzimy do firmy i sprawdzamy dokumentację pod kątem kontroli. Szukamy słabych punktów w pozwoleniach środowiskowych, budowlanych i koncesjach. Lepiej znaleźć błąd samemu niż czekać na inspektora. Po audycie dostajesz listę rzeczy do poprawy z priorytetami według wysokości potencjalnych kar.

Skąd biorą się kary w urzędach?

Urzędnicy w Gdańsku i okolicach sprawdzają dokumenty bardzo dokładnie. Często błąd wynika z przeoczenia jednej daty w pozwoleniu wodnoprawnym lub braku wpisu w systemie BDO. W Kapituła Strategiczna przejrzeliśmy w ostatnim roku 54 takie teczki. Widzimy, że większość problemów to zwykłe zaniedbania, a nie celowe łamanie prawa. Mówimy wprost: urzędy rzadko wybaczają brak wiedzy, dlatego sprawdzamy wszystko przed nimi.

Co dokładnie sprawdzamy podczas audytu?

Nasz 3-osobowy zespół przyjeżdża do Twojej siedziby i przez około 4.71 godziny analizuje najważniejsze decyzje administracyjne. Nie szukamy dziury w całym, ale konkretnych braków, które wyłapie inspektor z ochrony środowiska czy nadzoru budowlanego. Bez urzędowej nowomowy wyjaśnimy Ci, co w Twojej dokumentacji jest bombą z opóźnionym zapłonem. Skupiamy się na faktach, a nie na straszeniu.

  • Ważność pozwoleń na emisję gazów i pyłów do powietrza.
  • Zgodność posiadanych koncesji z aktualnym profilem działalności.
  • Prawidłowość wpisów w ewidencji odpadów i terminowość sprawozdań.
  • Dokumentacja techniczna budynków i terminy obowiązkowych przeglądów.

Lista priorytetów zamiast grubych raportów

Po zakończeniu prac nie dostaniesz od nas grubego segregatora z teorią, której nikt nie czyta. Przygotowujemy krótką listę, na której zazwyczaj znajduje się od 4 do 9 konkretnych punktów do poprawy. Każdy z nich ma przypisaną szacunkową wysokość kary, jaką może nałożyć urząd podczas kontroli. Budujemy mosty, nie mury, dlatego podpowiadamy też, jak najszybciej naprawić te błędy, korzystając z prostych rozwiązań.

Argumenty zamiast emocji to nasza główna zasada przy ocenie ryzyka. W grudniu 2023 roku pomogliśmy małej hurtowni z Pruszcza Gdańskiego uniknąć mandatu w wysokości 6 400 zł, bo znaleźliśmy błąd w dokumentacji na 12 dni przed wizytą urzędników. Taka prewencja kosztuje ułamek tego, co ewentualne odwołania, kary finansowe i stres związany z zatrzymaniem pracy zakładu.

Bywamy też szczerymi doradcami – jeśli błąd jest poważny i wymaga długiego prostowania w urzędzie, nie będziemy koloryzować rzeczywistości. Od razu przedstawiamy realny harmonogram działań naprawczych. Szanujemy Twój czas, dlatego audyt planujemy tak, aby nie odrywać całego personelu od pracy. Wystarczy nam dostęp do archiwum i krótka rozmowa z osobą odpowiedzialną za administrację w Twojej firmie.